Magdalena Szpunar

skany publikacji::   DJVU PDF
Przy cytowaniu zastosuj nastêpuj¹cy opis bibliograficzny:
Magdalena Szpunar,
Rozwa¿ania na temat komunikacji internetowej,
J. Mazur, M. Rzeszutko-Iwan (red.), Teksty kultury - oblicza komunikacji w XXI wieku, Lublin, 2006, s. 219-231

Mgr Magdalena Szpunar

Wy¿sza Szko³a Informatyki i Zarz¹dzania

w Rzeszowie

Zak³ad Badañ nad Nowymi Mediami

Jêzyk internetu. Rozwa¿ania na temat komunikacji internetowej

Mówi¹c o jêzyku Internetu mo¿emy mieæ na myœli dwa jego aspekty. Pierwszy z nich dotyczy jêzyka komunikacji dziêki, któremu Internet mo¿e w ogóle funkcjonowaæ, a wiêc protoko³u opartego na wymianie pakietów TCP/IP (ang. Transmission Control Protocol/Internet Protocol) – jest on jêzykiem binarnym, opartym o ci¹g zero-jedynkowy. Drugi to jêzyk spo³ecznoœci, która kreuje wirtualne œwiaty – jest on jêzykiem ASCII (ang. American Standard Code for Information Interchange), opartym o cyfry, litery, znaki przestankowe oraz specjalne. W niniejszym artykule pierwszy aspekt zostanie w³aœciwie pominiêty, gdy¿ stanowi on domenê informatyków i ma charakter typowo techniczny. Bardziej interesuj¹cy wydaje siê byæ tutaj specyficzny jêzyk, jaki wytworzyli internauci, zwani tak¿e netterami, czy te¿ netizenami (mieszkañcami sieci).

Komunikacjê zapoœredniczon¹ przez komputery nazywa siê komunikacj¹ CMC (ang. computer mediated communication, co oznacza komunikacjê za poœrednictwem komputerów. Ten typ komunikacji okreœla siê równie¿ jako komunikacjê typu face-to(via monitor)-face, albo komunikacja typu face-to-monitor[1], w takim sposobie komunikacji cz³owiek staje siê elementem zbêdnym, wa¿niejsza staje siê interakcja z maszyn¹. Jedn¹ z bardziej popularnych metafor próbuj¹cych opisaæ fenomen ¿ycia w œwiecie komputerów jest „¿ycie na ekranie” lub te¿ „poprzez ekran”[2].

Interakcja zapoœredniczona, taka z jak¹ mamy do czynienia, w³aœnie za pomoc¹ Internetu ma zupe³nie inny charakter, od interakcji typu face-to face (zob. tab.1.). Interakcj¹ bezpoœredni¹ jest rozmowa osób, które np. spotykaj¹ siê na ulicy, w pracy, czy innym miejscu. Interakcja zapoœredniczona – jak sama nazwa wskazuje – odbywa siê za poœrednictwem zewnêtrznych technik przekazu takich jak papier, ³¹cza i impulsy elektroniczne. Interakcja ta jest rozci¹gniêta w czasie i przestrzeni, wybiegaj¹c daleko poza kontekst zwyk³ej interakcji bezpoœredniej. Oczywiœcie nie daje ona tylu mo¿liwoœci, co interakcja bezpoœrednia[3]. Zapoœredniczona quasi-interakcja odnosi siê do relacji spo³ecznych wytwarzanych przez œrodki masowego przekazu, nie przebiega ona miêdzy konkretnymi jednostkami st¹d okreœlenie quasi-interakcja. Interakcja ta ma charakter monologowy, a nie dialogowy, gdy¿ jest jednostronn¹ form¹ komunikacji tak jak np. pogram telewizyjny, choæ oczywiœcie i w nim zdarza siê czasem interakcja z widzem[4].

 

Tab.1. Typy interakcji

Cechy interakcji

Interakcja bezpoœrednia

Interakcja zapoœredniczona

Zapoœredniczona quasi-interakcja

Uk³ad czasowo-przestrzenny

kontekst wspó³obecnoœci; wspólny przestrzenno-czasowy uk³ad odniesienia

rozdzielenie kontekstów; dostêpnoœæ w czasie i przestrzeni rozszerzona

rozdzielenie kontekstów; dostêpnoœæ w czasie i przestrzeni rozszerzona

Zakres œrodków symbolicznych

du¿a ró¿norodnoœæ œrodków symbolicznych

zawê¿enie zakresy œrodków symbolicznych

zawê¿enie zakresy œrodków symbolicznych

Ukierunkowane dzia³ania

dzia³anie wobec konkretnych innych

dzia³anie wobec konkretnych innych

dzia³anie wobec nieograniczonej liczby potencjalnych odbiorców

Dialogowa/monologowa

dialogowa

dialogowa

monologowa

�ród³o: A. Giddens, Socjologia, PWN, 2004, s. 488

 

ZiomekPoziomek21: a nie tak myœle co chce ¿eby mi siê przyœni³o i nie mam rzadnych pomys³ów

MySzKa_CooL: !!!ELKA!!!! oki dzieki powiedz mu ze ja tez chyba bede wiec jak cos niech tylko zagada

BMX_16_rzeszow: Kto poklika

anle7: hej! Chêtnie pogadam z kims po 30 i najlepiej po ¿yciowych zakretach

**Monika**16*: ja

*diOpTriA*: nuDa

!!!ELKA!!!!: MySzKa_CooLpoczekaj dam ci go teraz

+MaisHa+ODCHODZI: ghj* hejak

!!!ELKA!!!!: oki

*M³OdA*WiLczYcA*: ja ci sie przysnie jak zawsze

ZiomekPoziomek21: dobra ja spadam

MySzKa_CooL: ZiomekPoziomek21 to chyba nie trudne jakas

ZiomekPoziomek21: pa kofane moje ludziki

anle7: ja mam 30 lat i jestem kobieta

*M³OdA*WiLczYcA*: eej mati hola hola

ghj*: Iza co sie sta£o

 

Lurkerzy zapewne niewiele rozumiej¹ z tego tekstu i jawi im siê on jako ca³kowicie chaotyczny. Lurkowanie to faza larwalna w rozwoju nettera[5], polegaj¹ca na biernej obserwacji tego co siê dzieje online, bez wykonywania jakichkolwiek dzia³añ, udzia³u w jakiejkolwiek dyskusji. Przedstawiony powy¿ej fragment dyskusji z czata towarzyskiego na portalu interia.pl mo¿e zadziwiaæ nonsensownoœci¹ komunikacji. Wydaje siê, ¿e ka¿dy tutaj coœ, mówi, ale tak naprawdê nikt nikogo nie s³ucha. Charakterystyczne dla komunikacji internetowej, szczególnie tej w formie synchronicznej (odbywaj¹cej siê w czasie rzeczywistym), np. na czatach jest delimitacja, czyli brak pocz¹tku i koñca konwersacji. Równie istotnym elementem tego typu komunikacji jest jej wielog³osowoœæ, mo¿na powiedzieæ, ¿e ka¿dy rozmawia z ka¿dym, a w konsekwencji nikt nie mówi do nikogo. Multikonwersacja pozwala na jednoczesn¹ rozmowê z kilkoma osobami, bez wyp³ywu na stopieñ intymnoœci rozmowy[6]. Bardzo czêsto ten typ komunikacji przyrównuje siê do polifonii, która w muzyce oznacza równoczesny udzia³ dwóch lub wiêkszej iloœci g³osów prowadzonych niezale¿nie od siebie pod wzglêdem melodyczno-rytmicznym. Równie popularne jest okreœlanie, szczególnie komunikacji typu asynchronicznego, wystêpuj¹cej g³ównie na forach dyskusyjnych, jako komunikacji kaskadowej. Kaskada oznaczaj¹ca wodospad, w którym woda spada z progu lub po stopniach, ukszta³towany w sposób naturalny lub sztuczny, doskonale oddaje ideê tego typu komunikacji.  Kolejno pojawiaj¹ce siê po sobie w¹tki (g³osy w dyskusji) tworz¹ w³aœnie pewien typ kaskady.

 

•  KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: emil 29.01.02, 11:08

•  Re: KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: radek 29.01.02, 11:28

•   Re: Archidiecezja pada przez pedofila - Goœæ: Ed 08.07.04, 20:10

•     Czy Bóg wie??? - Goœæ: Ed 04.01.05, 23:40

•       Re: Czy Bóg wie??? - h.j.k 07.03.05, 21:02

•         Re: Czy Bóg wie??? - ouimet 08.03.05, 04:05

•      Re: Czy Bóg wie??? - Goœæ: * 08.03.05, 11:04

•        Re: Czy Bóg wie o mkoœcielnej poprawnoœci??? - Goœæ: Ed 01.07.05, 04:26

•  Ostatnia krucjata czyli Chrzeœcijañski d¿ihad - Goœæ: Ed 18.07.05, 05:01

•    Re: Ostatnia krucjata czyli Chrzeœcijañski d¿ihad - Goœæ: zakuta pala 31.07.05, 09:08

•      Re: Ostatnia krucjata czyli Chrzeœcijañski d¿ihad - Goœæ: Ed 31.07.05, 10:49

•        Re: KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: ksiêgowy 29.01.02, 11:48

•          Re: KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: emil 29.01.02, 12:25

•            Re: KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: Guciek 29.01.02, 13:32

•              Re: KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: Bozo 29.01.02, 13:43

•                Re: KOSCIÓ£ KATOLICKI Sp z o.o. - Goœæ: radek 29.01.02, 14:39 

 

Aby nadaæ tego typu komunikacji charakter p³ynny (i tak opóŸniany przez czas potrzebny do napisania tekstu na klawiaturze, jak i przesy³u danych) stosuje siê wiele zabiegów, by jêzyk ten uczyniæ bardziej zwiêz³ym i komunikatywnym. Nie zwraca siê tutaj uwagi na ¿adne regu³y gramatyczne, styl, czy ortografiê. To tylko zbêdne dodatki, utrudniaj¹ce i wyd³u¿aj¹ce czas komunikacji. P. Wallace jêzyk Internetu nazywa jêzykiem ekonomicznym[7], a W. Burszta nazywa go jêzykiem instant[8]. Jest on jak zupa w proszku, wystarczy dodaæ wrz¹tku, zamieszaæ i gotowe. Bez zbêdnych dodatków i upiêkszeñ. Mo¿e nie tak samo smaczna, ale zaspokaja pierwszy g³ód. Zawiera on szereg skrótowców pls (please), cu (see you), ur (you are), thx (thanks). Równie istotn¹ funkcje maj¹ tutaj do spe³nienia akronimy, którymi jêzyk Internetu jest przepe³niony. Do najpopularniejszych wœród nich nale¿¹:

FAICT (As Far As I Can Tell) – O ile mogê powiedzieæ

AFAIK (As Far As I Know ) - Z tego co mi wiadomo

AFAIR (As Far As I Remember) – O ile pamiêtam

4U (For You) – Dla ciebie

4AW (For A While) – Przez chwilê

ASAP (As Soon As Possible) – Tak szybko jak tylko to mo¿liwe

BBL (Be Back Later) – Wracam póŸniej

YHBT (You Have Been Trolled) – Zosta³eœ wrobiony

            G³ównie s¹ one pochodzenia anglojêzycznego, ale wykszta³ci³y siê tak¿e polskie akronimy, choæ jest ich du¿o mniej:

            ATSD – A Tak Swoj¹ Drog¹

            DOZO – Do Zobaczenia

            MSZ – Moim Skromnym Zdaniem

            NTG – Nie Ta Grupa

            Z/W – Zaraz Wracam

            M. Collot i N. Belmore przeanalizowa³y ponad 200 wiadomoœci z grup dyskusyjnych, stwierdzaj¹c, i¿ jêzyk ten przypomina mowê stosowan¹ w wywiadach. Dzia³a tutaj raczej efekt podium, ni¿ prawdziwa dyskusja w grupie. Osoby komunikuj¹ce siê reaguj¹ na jak¹œ wypowiedŸ i zdaj¹ siê zwracaæ do jednej osoby, ale maj¹ œwiadomoœæ, i¿ istnieje szersze grono s³uchaczy. Zachowuj¹c siê tak jakby siedzieli przed kamer¹ i odpowiadali na pytania redaktora w studio - w przeciwieñstwie do wywiadów telewizyjnych, w Internecie nikt im nie przerywa, tote¿ nierzadko wyg³aszaj¹ ca³e tyrady automonologów[9].

Pod adresem internetowej komunikacji wysuwa siê szereg zarzutów. Do najdobitniej artyku³owanych nale¿y niska zasobnoœæ informacyjna. Twierdzi siê, i¿ komunikacja ta jest ubo¿sza. Paradoksalnie jednak komunikat tekstowy mo¿e byæ informacyjnie zasobniejszy. Jak zauwa¿a A. Ben-Ze’ev  w tym typie komunikacji dominuj¹ bardziej osobiste pytania, mniej jest pytañ o drugorzêdnym znaczeniu[10]. Szybciej wiêc uzyskujemy informacje dla nas znacz¹ce, bez ca³ej zbêdnej otoczki.

            Niestety z badañ wynika, i¿ Internet jest w³aœciwie emocjonalnie „lodowaty”, a nasze wra¿enie o innych powstaje na podstawie niemal wy³¹cznie na podstawie obserwacji kodu ASCII. Wed³ug S. Hiltz i M. Turoff w Internecie wszyscy sprawiamy wra¿enie ch³odniejszych ni¿ w rzeczywistoœci, bardziej skoncentrowanych na zadaniu, jak i bardziej wybuchowych. Grupy komunikuj¹ce siê za pomoc¹ komputera czêœciej doprowadza³y do konfliktu, ni¿ do sytuacji roz³adowuj¹cych napiêcie. Obserwacja grup internetowych doprowadzi³a do wniosku, i¿ w Sieci ludzie dzia³aj¹ tak, jakby chcieli nawzajem siê rozdra¿niaæ, raczej zaogniaj¹c ni¿ za¿egnuj¹c konflikty[11]. Podobne wnioski ze swoich badañ wyci¹gn¹³ Rodney Fuller, stwierdzaj¹c, i¿ pomy³ki oceny ciep³a lub ch³odu by³y doœæ powszechne – partnerzy nie znaj¹cy siê osobiœcie, lecz wy³¹cznie z kontaktów mailowych wykazywali bardzo du¿¹ nietrafnoœæ swoich spostrze¿eñ, mylnie pos¹dzaj¹c swoich partnerów raczej o podejœcie „rozumowe”, analityczne, logiczne ni¿ „uczuciowe”. Osoby znaj¹ce siê wy³¹cznie z Sieci przecenia³y u swoich partnerów potrzebê zachowania porz¹dku i zasad, nie doceniaj¹c spontanicznoœci. Wyniki obu przytoczonych badañ wskazuj¹, ¿e to, co widzimy na ekranie monitora, nie do koñca jest tym, co chcielibyœmy powiedzieæ lub powiedzielibyœmy face-to-face. Poza iluzorycznym wra¿eniem ch³odu, dra¿liwoœci, k³ótliwoœci, sprawiamy tak¿e wra¿enie osób nie potrafi¹cych wyœwiadczaæ drobnych uprzejmoœci, bowiem odpowiadamy na rzekomy ch³ód[12].

W odpowiedzi na emocjonaln¹ internetow¹ oziêb³oœæ wy³oni³y siê emotikony. S¹ to znaki – symbole, stworzone ze znaków interpunkcyjnych, czasem z towarzysz¹cymi im literami. Emotikon jest swoistym substytutem komunikacji niewerbalnej, ma ukazaæ to, co dla odbiorcy jest niedostrzegalne – mimikê, intonacjê g³osu, gestykulacjê, nastrój. W³aœciwie ich lista jest nieograniczona, jedynym punktem granicznym jest nasza wyobraŸnia. Poni¿ej przedstawiam najpopularniejsze emotikony (nale¿y je odczytywaæ obracaj¹c g³owê o 90 stopni w lewo):

:-(  smutek;

;-)  przymru¿enie oka;

:-0  zdziwienie.

Projekt H[13] wykaza³, i¿ w usenetowych grupach dyskusyjnych, jak i innych forach 13,4% wiadomoœci z próby 3000 postów zawiera³o tego typu akcenty graficzne[14].

Mimo, i¿ emotikony stanowi¹ substytut stanów uczuciowych doœwiadczanych w danej chwili, stanowi¹ jednak Ÿród³o informacji przemyœlanych i wysy³anych œwiadomie[15]. W komunikacji face-to-face sygna³y niewerbalne, jakie wysy³amy do partnera(ów) komunikacji z regu³y maj¹ charakter podœwiadomy. W komunikacji zapoœredniczonej, w której uczestniczy maszyna (komputer), mamy czas na zastanowienie siê i zobrazowanie naszej emocji odpowiednim emotikonem.

Charakterystyczna dla internetowej komunikacji jest ikonizacja. Wiele elementów funkcjonuj¹cych na stronach WWW zostaje zobrazowanych tak, aby komunikowaæ siê bez u¿ywania nadmiernej iloœci s³ów. Czasami prowadzi to do zupe³nej eliminacji tekstu, na rzecz obrazu. Przyk³adem mo¿e byæ koperta symbolizuj¹ca pocztê e-mail, fili¿anka obrazuj¹ca kawiarenkê internetow¹, czy domek symbolizuj¹cy stronê domow¹ itp. Przygl¹daj¹c siê mediom elektronicznym mo¿emy zauwa¿yæ, ¿e obraz dominuje nad tekstem, czasem nawet ca³kowicie je wypieraj¹c. S³owo elektroniczne pe³ni rolê s³u¿ebn¹ wobec obrazu, a sama forma – multimedialna warunkuje ogniskowanie naszej uwagi w³aœnie na obrazie, a nie na tekœcie[16]. Mimo, i¿ u¿ycie obrazu miast tekstu jest ma³o ekonomiczne, gdy¿ z regu³y dobrej jakoœci obraz komputerowy, czy fotografia zawiera du¿o wiêcej miejsca w pamiêci,[17] to jednak obraz staje siê priorytetowy w walce o miejsce w oknie Windows. Proces ikonizacji nie jest wiêc podyktowany ekonomicznoœci¹, a raczej wygod¹ u¿ytkownika. Interfejs bowiem oparty na obrazie, jest o wiele bardziej przyjazny i ³atwiej przyswajalny przez u¿ytkownika. Jak zauwa¿a J. Bobryk proces ten podyktowany jest wygod¹ u¿ytkownika, bowiem znaki ikoniczne (fotografie, rysunki, wszelkie obrazy) s¹ przez cz³owieka szybciej rozpoznawalne, ni¿ znaki-symbole (s³owa, symbole matematyczne)[18].

Komunikacja internetowa wymusza na nas stosowanie ró¿nego typu skrótowców, akronimów, czy emotikonów. Regu³y gramatyczne, ortograficzne, czy stylistyczne, nie maj¹ tutaj ¿adnego znaczenia – cel to jak najszybsze dotarcie komunikatu do jego odbiorcy.  Jêzyk internetu przypomina komunikacjê tekstow¹ przez telefon komórkowy, chocia¿ tê drug¹ charakteryzuje wiêksza ci¹g³oœæ i dostêpnoœæ. Œwiadomoœæ sta³ego kontaktu z innymi, daje poczucie przynale¿noœci do danej grupy spo³ecznej, sprawiaj¹c, ¿e czujemy siê dla kogoœ spo³ecznie istotni[19]. St¹d tak niezwyk³a popularnoœæ telefonów komórkowych wœród m³odzie¿y, która ka¿d¹ woln¹ chwile spêdza na wysy³aniu SMS-ów (ang. short message service – us³uga przesy³u krótkich wiadomoœci tekstowych), bowiem jest to wiek, kiedy potrzeba przynale¿noœci grupowej, aprobaty rówieœniczej najdobitniej daje o sobie znaæ. T. Goban-Klas nazwa³ to pokolenie pokoleniem SMS-ów, którego cech¹ jest medialnoœæ i mobilnoœæ. Narzêdzie komunikacji – telefon komórkowy - sta³o siê czynnikiem spajaj¹cym grupê (umawianie siê na spotkania poprzez SMS), okreœlaj¹cym w pewnym sensie styl bycia i ¿ycia analogiczny do komórkowego komunikatu – intensywny i szybki. Komunikacja SMS-owa ma iœcie fatyczny charakter, nie chodzi w niej g³ównie o wymianê informacji, ale raczej o to by byæ w kontakcie (ang. be in touch), podtrzymaæ kontakt towarzyski. Warto jednak zwróciæ uwagê, i¿ technologia SMS zaciera granice pomiêdzy ¿yciem zawodowym i prywatnym[20]. Jedn¹ z bardziej cenionych sobie przez pracodawców cech u potencjalnego pracownika jest dyspozycyjnoœæ. Nierzadko kategoria ta sprowadza siê do wrêczenia pracownikowi telefonu komórkowego i wymuszeniu na nim kontaktu niemal przez 24 godziny na dobê. Telefon z b³ogos³awieñstwa, staje siê przekleñstwem nie szanuj¹c granicy ogniska domowego – choæ przecie¿ powiedz¹ sceptycy – zawsze mo¿na go wy³¹czyæ.

Mówi¹c o jêzyku internetowej komunikacji, trudno jednak pomin¹æ jeden z jej najwa¿niejszych aspektów, a mianowicie hipertekstualny charakter. Najkrócej hipertekst mo¿na okreœliæ jako tekst elektroniczny z mo¿liwoœci¹ niemal dowolnej jego modyfikacji. Przywo³am tutaj jednak definicjê P. Gilstera, który okreœla go jako „dane wyposa¿one w dowi¹zania do s³ów kluczowych, pozwalaj¹ce na niesekwencyjne przegl¹danie informacji”, inaczej jako „program do tworzenia i poszukiwania odsy³aczy”[21]. Z kolei Z. Suszyñski okreœla hipertekst jako po³¹czenie multimedialnoœci i anachronicznego systemu „intertekstualnych” odsy³aczy, które pozbawiaj¹ tekst przestrzennych granic[22]. Suszyñski przywo³uje równie¿ definicjê J. Smitha, wedle której hipertekst to rodzaj dostêpu do sytemu zarz¹dzania informacj¹ zgromadzon¹ w sieci „wêz³ów” (ang. nodes), które mog¹ zwieraæ teksty, grafikê, przekazy audiowizualne i inne[23]. Natura hipertekstu pozwala na jego dowolne modyfikacje, zapewniaj¹c za ka¿dym razem subiektywne, inne odczytanie tekstu, który mo¿na dowolnie ³¹czyæ i modyfikowaæ. To od czytaj¹cego zale¿y, w jakim kierunku pod¹¿y, jak potocz¹ siê losy bohatera. Przejœcia od hiperlinku do hiperlinku mog¹ w pewnym momencie dezorientowaæ, wprawiæ w zak³opotanie, a nawet sprawiæ, i¿ niemo¿liwy bêdzie powrót do pocz¹tku – „sk³ania to czasem do b³¹dzenia bez ³adu i sk³adu, ale pozwala dokonywaæ niezliczonych odkryæ”[24]. Z pewnoœci¹ jest tak jak pisze U. Eco nowe technologie prowadz¹ do powstawania nowych form twórczoœci, sprzyjaj¹ powstawaniu nowych gatunków literackich, nie zastêpuj¹c starych[25]. Powieœæ oparta o hipertekst uczy wolnoœci i kreatywnoœci[26], czêsto tutaj przywo³ywana jest struktura ko³a, jako figura okreœlaj¹ca strukturê hipertekstualn¹. Jest to ko³o, którego œrednica mo¿e rozrastaæ siê niemal w nieskoñczonoœæ i zataczaæ coraz to nowe krêgi. Krêgi te mog¹ pod¹¿aæ w dowolnym kierunku, dowolnie na siebie zachodziæ, a nawet tworzyæ dowolne pêtle. Jak powiada Eco struktura hipertekstu uwalnia nas o lektury linearnej - od pocz¹tku do koñca dzie³a.

Hipertekst to tak¿e redefinicja miejsca autora i czytelnika, którzy odpowiednio tworz¹ i odczytuj¹ dzie³o. W przypadku tekstu elektronicznego ta granica siê zaciera. Czytelnik ma tutaj funkcjê niemal równ¹ jej twórcy, sam staje siê kreatorem odczytywanych treœci. Mówi siê tutaj o œmierci autora, bowiem jak pisze T. Nelson „Nie ma ostatniego s³owa. Nie mo¿e istnieæ ostateczna wersja, rozstrzygaj¹ca myœl. Zawsze bêdzie jakiœ nowy pogl¹d, nowa idea – reinterpretacja”[27]. Dzie³a oparte o hipertekst czêsto nazywa siê otwartymi, bowiem ich kszta³t jest plastyczny zale¿y od twórczej modyfikacji czytaj¹cego. Nie ma ¿adnej mapy, czy te¿ wzorca narzucaj¹cego takie, a nie inne odczytanie dzie³a, czy te¿ poznanie go w formie „pierwotnej”. Obok nielinearnej struktury, otwartej struktury i umniejszenia roli autora na rzecz czytelnika hipertekst posiada jeszcze jedn¹ w³aœciwoœæ – integralnoœæ. O ile w przypadku tradycyjnej ksi¹¿ki ³atwo okreœliæ jej pocz¹tek i koniec, w sytuacji Internetu sytuacja ta o wiele bardziej siê komplikuje. Jak s³usznie zauwa¿a M. Sieñko tekst w Internecie nie ma granic i mo¿na go przyrównaæ do klocków, które mo¿na konfigurowaæ dowolnie[28].

 

1.2. Hack mowa jako specyficzna forma internetowego ¿argonu     

 

Informatycy stanowi¹ grupê ekskluzywn¹, nazywa siê ich nierzadko magikami, czy guru, a reprezentowan¹ przez nich kulturê techniczn¹ okreœla siê jako niezwykle hermetyczn¹[29]. Pocz¹tkuj¹cy u¿ytkownik opanowaæ musi niezwykle enigmatyczn¹ terminologiê pe³n¹ skrótów i zwrotów ¿argonowych, a poza tym musi wiedzieæ jak korzystaæ z zainstalowanego oprogramowania, a pierwsze próby kontaktu ze „z³oœliw¹” maszyn¹ zwykle koñcz¹ siê frustracj¹. Zdaniem Stolla jest to zabieg celowy, informatycy choæ twierdz¹cy, ¿e ich œwiat jest otwarty de facto broni¹ dostêpu do niego, zmuszaj¹c do przejœcia przez skomplikowany technologiczny rytua³.

W przypadku jêzyka Internetu z powodzeniem mo¿emy u¿ywaæ sformu³owania slang, gdy¿ takie nosi znamiona. Mimo, i¿ nazywa slang pierwotnie oznacza³a mowê wulgarn¹, obecnie okreœla siê go jako sposób wypowiadania siê za pomoc¹ s³ów, zwrotów, wyra¿eñ o charakterze krañcowo potocznym i efemerycznym, nacechowany humorem i ekspresywnoœci¹. Podkreœla siê, i¿ slang nie jest w³asnoœci¹ ¿adnej klasy lub grupy spo³ecznej i mo¿e pochodziæ z rozmaitych œrodowisk[30]. Równie uprawnione wydaje siê byæ okreœlanie tego jêzyka ¿argonem, jako jêzyka okreœlonej grupy spo³ecznej (nie terytorialnej), np. uczniów, studentów, ¿o³nierzy, ró¿ni¹cego siê od jêzyka ogólnonarodowego g³ównie pod wzglêdem leksykalnym, a nie gramatycznym, jak gwary czy dialekty ludowe. Warto zwróciæ uwagê, i¿ zgodnie z definicj¹ odrêbnoœæ leksykalna ¿argonu mo¿e byæ niewielka albo tak znaczna, ¿e przestaje byæ on zrozumia³y dla osób nie wtajemniczonych i rzeczywiœcie np. w przypadku jêzyka informatyków, czy hack mowy (ang. leet speak) ma on charakter na tyle inkluzywny i hermetyczny, i¿ jest zupe³nie nie zrozumia³y dla osób spoza œrodowiska. Oto przyk³ady autentycznych wypowiedzi kilku ró¿nych hackerów (zachowana pisownia oryginalna)[31]:

- dzielenie msgów z mejlboksa przez $/="\n\nFrom" chyba nie jest do koñca reliabilne

- to polegalo na pisaniu tych splojtow zeby program wywolal shellcode

- nie bylo suidow wiec zrobilem sobie programik ktory LD_PRELOADem podmienial exit()

- a rozmiary tych appletów s¹ tak ograniczone, ¿e a¿ s¹ specjalne obfuskatory które zamieniaj¹ symbole na jak-najmniej-literowe (bo oczywiœcie java jedzie na symbolach wiêc stripaæ siê nie da)

- jeœli ca³a idea jest taka ¿e to requeœci gógla javaskryptem to nie jest to partykularnie odkrywcze

Wolna encyklopedia Wikipedia opracowywana przez samych internautów podaje, i¿ hack mowa (ang. leet speak, od elite speak) - wbrew nazwie nie jest to ¿argon u¿ywany przez hackerów, ale oparty na jêzyku angielskim slang rozpowszechniony na ró¿nego rodzaju chatach sieciowych, IRC, forach, popularny tak¿e wœród nastoletnich w³amywaczy komputerowych (tzw. script kiddies), crackerów oprogramowania, piratów softwarowych i fanów FPS. Zauwa¿a siê, i¿ polska nazwa slangu - u¿ywana wymiennie z orygina³em angielskim - wywodzi siê z b³êdnej, negatywnej konotacji terminu haker oraz kultury hakerskiej. Wœród charakterystycznych elementów hack mowy wymienia siê czêst¹ transliteracjê s³ów z wykorzystaniem cyfr i innych znaków ASCII spoza alfabetu ³aciñskiego (np. 1337 zamiast leet wymawiane jak el eat, tj. elite), fonetyczny lub zbli¿ony zapis/odczyt liter i angielskich s³ów (np. „b” - czytane jak nazwa litery zamiast czasownika be, „r” zamiast are), opuszczanie niewymawialnych liter, celowe dokonywanie b³êdów typograficznych (np. pr0n zamiast porn), nadu¿ywanie „z” w miejsce „s” jako koñcówki liczby mnogiej etc. Poni¿ej znajduj¹ siê przyk³ady tego typu mowy[32]:

·        boxz - (z ang. box) dos³. pud³o, skrzynka - metafora komputera

·        d00d - (z ang. dude) koleœ

·        leet - (z ang. elite) elita

·        noob - (z ang. newbie) dos³. ¿ó³todziób - osoba o niskich umiejêtnoœciach informatycznych

·        joo - (z ang. you) ty

·        w@r3z - (z ang. -ware, slangowe warez) okreœlenie pirackiego oprogramowania

·        31337 - (z lac. eleet) – po prostu 1337

Nieliczni autorzy, zajmuj¹cy siê problematyk¹ hack mowy - jak chocia¿by autorzy tego has³a opracowanego na Wikipedii - uwa¿aj¹, ¿e pochodzenie tych zniekszta³ceñ mo¿e mieæ swe Ÿród³o w próbach unikniêcia cenzury nak³adanej przez niektórych us³ugodawców sieciowych na tematy niezgodne z prawem jak nielegalne oprogramowanie, pornografia, czy w³amania komputerowe itp. Leet speak jak wiêkszoœæ ¿argonów stale i doœæ szybko ewoluuje, dostosowuj¹c siê m. in. do uaktualnianych filtrów cenzorskich, a wiêc jej charakter i stosowane s³ownictwo stale ewoluuj¹. Zauwa¿a siê jednak, i¿ zjawisko to jest specyficzne dla jêzyka angielskiego, który ze wzglêdu na swój uproszczony charakter wydaje siê bardzo podatny na takie formy wypowiedzi, niestety jêzyk polski ze swoimi rozbudowanymi s³owami i fleksj¹ nie jest szczególnie podatny na tego typu ewolucjê. Funkcjonuj¹ jednak nieliczne przyk³ady nawi¹zuj¹ce do anglojêzycznych wzorców (np. 3maj siê)[33].

Funkcjonuje nawet okreœlenie polski ¿argon hackerski, jako okreœlenie specyficznego ¿argonu u¿ywanego przez polskojêzycznych hackerów bêd¹cy specyficznym po³¹czeniem jêzyka polskiego, angielskiego, ¿argonu technicznego i wyra¿eñ typowych dla kultury hackerskiej. Na ¿argon informatyczny sk³adaj¹ siê w przewa¿aj¹cej czêœci powierzchownie spolszczone angielskie s³owa  np. zrealizowa³em sobie, ¿e muszê zaadresowaæ ten problem (ang. I realized that I have to address this problem, co mo¿na przet³umaczyæ jako: uœwiadomi³em sobie, ¿e muszê zaj¹æ siê tym problemem)[34].

S³ynne powiedzenie Wittgensteina Granice mojego jêzyka s¹ granicami mojego œwiata, zyskuj¹ w naszych czasach nowego znaczenia. Im bardziej powszechne staj¹ siê komputery i Internet, tym wiêcej elementów specjalistycznego ¿argonu funkcjonuj¹cego w tym œrodowisku przenika do naszego jêzyka i mowy potocznej. A. Szewczyk pojawianie siê ¿argonu informatycznego uwa¿a za niekorzystny element „komputerowej alfabetyzacji”[35]. Wydaje siê jednak, ¿e s³uszniejszym by³o by mówienie o komputerowej analfabetyzacji, jako elemencie pozbawiaj¹cym jêzyka regu³ gramatyki, interpunkcji, czy ortografii. W jêzyku internautów te elementy staj¹ siê najmniej znacz¹ce, a w³aœciwie zbêdne i nieistotne.

Metafory zaczerpniête z jêzyka technicznego, na sta³e wpisa³y siê w nasz jêzyk. Funkcjonuje w jêzyku okreœlenie „resetowaæ dysk”, co oznacza odstresowanie siê, poprzez stan upojenia alkoholowego, mówimy równie¿ „nie mam do niego dostêpu”, gdy nie mo¿emy siê z kimœ skontaktowaæ, jest nieuchwytny. Równie¿ i komputery traktowane s¹ jak osoby ludzkie, mówimy ¿e atakuj¹ je „robaki” – czyli de facto ¿ywe organizmy, czy „wirusy”. Œwiat techniki i œwiat ludzi stale przenikaj¹ siê. Metafora cz³owieka - komputera na sta³e wpisa³a siê w nasze ¿ycie. Oto jeden z przyk³adów, funkcjonuj¹cych w formie ¿artu, gdzie œwiat technologii przenika siê ze œwiatem rzeczywistym[36].

Drogi serwisie techniczny!

W ubieg³ym roku zmieni³am ch³opaka na mê¿a i zauwa¿y³am znaczny spadek wydajnoœci dzia³ania, w szczególnoœci w aplikacjach kwiaty i bi¿uteria, które dzia³a³y dotychczas bez zarzutu w ch³opaku. Dodatkowo m¹¿ - widocznie samoistnie - odinstalowa³ kilka bardzo wartoœciowych programów takich jak romans i zainteresowanie, a w zamian zainstalowa³ zupe³nie przeze mnie niechciane aplikacje pi³ka no¿na i boks. Rozmowa nie dzia³a zupe³nie, a aplikacja sprz¹tanie domu po prostu zawiesza system. Uruchamia³am aplikacje wsparcia k³ótnia  aby naprawiæ problem, ale bezskutecznie.

      /-/Desperatka.     

Droga Desperatko!

Na wstêpie pragniemy zwróciæ Twoj¹ uwagê, i¿ ch³opak jest pakietem rozrywkowym, podczas gdy M¥¯ jest systemem operacyjnym. Spróbuj wprowadziæ komendê: C:\\myœla³am_¿e_mnie_kochasz, œci¹gn¹æ ³zy oraz zainstalowaæ winê. Jeœli wszystko zadzia³a jak powinno, m¹¿ powinien automatycznie w³¹czyæ aplikacje bi¿uteria i kwiaty. Pamiêtaj jednak, i¿ nadu¿ywanie tych aplikacji mo¿e doprowadziæ mê¿a do wyst¹pienia b³êdu grobowa_cisza lub piwo. Piwo jest bardzo nieprzyjemnym programem, który w pewnych sytuacjach mo¿e w³¹czaæ plik g³oœne_chrapanie.MP3 Cokolwiek byœ robi³a, pamiêtaj jednak, ¿eby nie instalowaæ teœciowej. Nie próbuj te¿ instalowaæ nowego programu ch³opak. To nie s¹ wspó³pracuj¹ce aplikacje i zniszcz¹ mê¿a. Sumuj¹c: m¹¿ jest wspania³ym programem, ale ma ograniczon¹ pamiêæ i nie mo¿e szybko w³¹czaæ nowych funkcji. Musisz przemyœleæ mo¿liwoœæ zakupu dodatkowego oprogramowania dla poprawienia pamiêci i wydajnoœci. Ja osobiœcie polecam gor¹ce_jedzenie lub sex_bieliznê .

Powodzenia, /-/ Serwis techniczny.

Przytoczony powy¿ej przyk³ad mê¿a-komputera, dobitnie wskazuje, jak bardzo œwiat technologii zagoœci³ w naszym ¿yciu. W sytuacji wystêpuj¹cych konfliktów ma³¿eñskich, wspó³ma³¿onka zwraca siê nie do psychologa rodzinnego, a serwisu technicznego, który ma jej pomóc zniwelowaæ „znaczny spadek wydajnoœci”. Ca³y tekst pe³en jest fachowej terminologii, jakiej u¿ywa siê w stosunku do komputera-maszyny. Stosowana terminologia typu aplikacje, instalacja, wprowadzenie komendy, wyst¹pienie b³êdu, dodatkowe oprogramowanie, niedawno zarezerwowane dla w¹skiego grona specjalistów - informatyków, z powodzeniem wkracza do naszego ¿ycia, przestaj¹c byæ ju¿ tematem tabu. O g³êbokim zadomowieniu siê w naszym jêzyku terminologii typowo informatycznej œwiadczy dobitnie powy¿szy przyk³ad, bowiem specjalistyczne sformu³owania staj¹ siê form¹ ¿artu i aby by³y zrozumiane przez czytelników, musz¹ oni z ³atwoœci¹ radziæ sobie z ich interpretacj¹ i stosowaniem.

Mieszkañcy cyberprzestrzeni maj¹ swoje miejsce w przestrzeni wirtualnej, ale tak¿e tworz¹ swój specyficzny jêzyk. Jêzyk niezwykle enigmatyczny, trudny w percepcji przez osoby bêd¹ce komputerowymi ignorantami. To jêzyk pe³en skrótowców, akronimów, emotikonów, czy wyra¿eñ ¿argonowych i technicznych. To jêzyk  oparty o mutlikonwersacjê, kaskadowoœæ i delimitacjê. Powszechna ikonizacja stron WWW i hipertekst determinuj¹ sposób komunikacji opartej o komputery (CMC – ang. computer mediated communication) i mimo niew¹tpliwych udogodnieñ, takich jak mo¿liwoœæ niemal natychmiastowego kontaktu, w niemal ka¿dym miejscu globu ziemskiego, ten typ komunikacji niesie ze sob¹ wiele zagro¿eñ. Dewaluuje znaczenie gramatyki, ortografii, czy stylistyki, ale akurat te elementy wydaj¹ siê byæ dla internautów zbêdne ;-)

 

Bibliografia:

1.       Ben-Ze’ev, A.  Mi³oœæ w sieci. Internet i emocje, Poznañ, Rebis, 2005

2.       Bobryk, J. Spadkobiercy Teuta. Ludzie i media, UW, Warszawa, 2001

3.       Burszta, W. Internetowa polis w trzech krótkich ods³onach, w: W. Burszta. Ekran, mit, rzeczywistoœæ, Warszawa, Twój Styl, 2003

4.       Eco, U. Nowe œrodki masowego przekazu a przysz³oœæ ksi¹¿ki, w: M. Hopfinger (red.), Nowe media w komunikacji spo³ecznej w XX wieku, Oficyna Naukowa, Warszawa, 2002

5.       Giddens, A. Socjologia, PWN, 2004

6.       Gilster, P. Internet. Przewodnik u¿ytkownika, Warszawa, 1995

7.       Herz, J.C. Wêdrówki po Internecie, Zysk i S-ka, Poznañ, 1999

8.       Sieñko, M. Cz³owiek w pajêczynie. Internet jako zjawisko kulturowe, Oficyna Wydawnicza ATUT, Wroc³aw, 2002

9.       Stoll, C. Krzemowe remedium, Poznañ, Rebis, 2000

10.   Suszyñski, Z. Hipertekst a „galaktyka Gutenberga”, w: M. Hopfinger (red.), Nowe media w komunikacji spo³ecznej w XX wieku, Oficyna Naukowa, Warszawa, 2002

11.   Szewczyk, A. Œwiadomoœæ i kultura informacyjna, w: A. Szewczyk (red.) Dylematy cywilizacji informatycznej, PWE, Warszawa, 2004

12.   Szpunar, M. Antropomorfizm wcielony – komputer w roli osoby, w: A. Szewczyk (red.) Komputer – przyjaciel czy wróg?, Szczecin, 2005

13.   Wallace, P. Psychologia Internetu, Rebis, Poznañ, 2001

14.   Zawojski, P. Monitory miedzy nami. O byciu razem i osobno w cyberprzestrzeni, w: A. GwóŸdŸ, P. Zawojski, (red.) Wiek ekranów, Kraków, Rabid, 2002

 

serwis umo¿liwiaj¹cy profesjonalne przygotowanie ankiet:: eBadania.pl